Fundacja Pasja

Pod gołym niebem w upale i deszczu- nie samemu, a ze strachem o swoje sześć maleństw.

 Prosimy Cię o pomoc!

ZAPISZ SIĘ DO NASZEGO NEWSLETTERA!




Zbiórka dla suni i jej szczeniąt schowanych w  zaroślach pod gołym niebem

Pod gołym niebem w upale i deszczu- nie samemu, a ze strachem o swoje sześć maleństw.

Każdy z nas ma swoje zmartwienia i troski. Pewna suczka, wciąż przestraszonymi oczami, wciąż drżąc na całym ciele, również miała ich sporo. Na jej chudych plecach czyhał oddech śmierci, jednak nie tyko na jej, bowiem pośród rzęsistego deszczu, marzły również jej nowo narodzone szczeniaki.

Psy nie miały schronienia, nie miały opieki- pozostawiona sama sobie suczka, próbowała zapewnić swym maleństwom jak najlepsze warunki, ale co mogła zrobić, gdy jedyną kryjówką były gęste i wysokie zarośla? Sama była głodna i choć zrobiłaby wiele w obronie swych dzieci, w jej oczach był strach i smutek, bo chyba jak każdy, bała się niepewnego jutra.

Ona wiedziała, że ich sytuacja jest zła- jednak na pisk swojego maleństwa, delikatnie szturchając je pyskiem, uspokajała je, pomimo własnego lęku- tak, jak każda dobra matka, nie dająca poznać po sobie lęku swemu dziecku.

Sobą samą chroniła maluchy przed deszczem, którego w ostatnim czasie nie brakuje. Choć była głodna, dbała bardziej o nie, niż o samą siebie.

Ktoś, kto ją zobaczył, wezwał pomoc- ale nikt rzeczywiście jej nie udzielił, bo ta rzekomo gryzła. Zostawiono jej karmę i nic więcej- żadnego schronienia, żadnej opieki.

Dni mijały, strach był nieodłącznym towarzyszem całej tej rodziny.

Musieliśmy zareagować na jej sytuację- bo przecież najprawdopodobniej, te małe pieski same by nie przeżyły na ciągłym deszczu i w zaroślach, gdzie kleszczy jest pełno na każdym kroku… tak delikatne istoty potrzebują opieki- ich matka w nie najlepszym stanie również.

Wciąż jest strach i nieufność, ale niedługo miną. Kolejne siedem psów, spotkał istny dramat, jednak dzięki nam razem, mają one szanse na zawsze o nim zapomnieć- maluteńkie szczeniaczki mają szansę zapomnieć o zimnych i deszczowych nocach spędzonych pod gołym niebem, a ich matka o ciągłym niedostatku i ogromnym strachu. Cała rodzina może znaleźć u nas opiekę, schronienie, miłość.

Kochani, siedem psów, to dużo więcej, niż zwykle udaje się nam uratować jednego dnia na raz. Potrzebujemy zapewnić tym maluchom i  ich matce wszystkiego, co najlepsze- bo w swoim krótkim życiu nie miały jeszcze nic, oprócz strachu i ciężkich warunków.

Wizyty u weterynarza, szczepienia, odrobaczanie, odpchlenie jak i koszty utrzymania, dobrej karmy suchej  i mokrej dla matki, później i dla sześciu szczeniaczków to 5000 złotych. Jeżeli możesz, pozwól zapomnieć tej całej kochającej się rodzinie o ich nieszczęściu. Pozwól już zawsze mieć im wszystko, czego każdy z szczeniaczków i ich matka potrzebuje.

Wprowadź kwotę darowizny




Możesz dokonać darowizny  wpisując w tytule przelewu np. "Sunia i szczeniaki'' na numer konta:
Swift/Bic: BPKOPLPW IBAN:
PL: 72 1020 5242 0000 2302 0453 8427
Jeżeli chcesz wiedzieć czy udało się pomóc. Podaj w tytule przelewu swój numer tel. oddzwonimy lub zapisz się do naszego newslettera! 🙂

Wesprzyj

Wesprzyj fundacje

Wybierz kwotę darowizny:

Wpłać dowolną kwotę: