Fundacja Pasja

Szczeniak konający na wysypisku- Czy zakończymy tragiczną historię szczeniaka, który niestety sam przegra z swoim dramatem?

 Prosimy Cię o pomoc!

ZAPISZ SIĘ DO NASZEGO NEWSLETTERA!




Zbiórka dla szczeniaka konającego na wysypisku

Czy zakończymy tragiczną historię szczeniaka, który niestety sam przegra z swoim dramatem?

To nie będzie miły opis. Bo na miejscu, nie było nic przyjemnego- bo czego przyjemnego można dopatrzeć się w hałdzie śmieci i opon oraz unoszącym się nad nimi fetorem? Tym bardziej, że w jednej z tych opon, widzi się konającego szczeniaka, który obserwuje cie tak nieprzytomnym wzrokiem, jakby już był na tym drugim świecie, tylko że w tych jego oczach, dostrzegasz jeszcze przenikliwy strach.

I podchodzisz bliżej, aby mu pomóc- i widzisz zalepioną odchodami sierść i maluteńki pysk, jeszcze mocniej wciskający się w ścianę opony, by uciec przed twoją ręką. Widzisz nadęty brzuszek maluszka, ale dobrze wiesz, że to nie z przejedzenia, a z robaczycy i głodu.

Gdyby osoba, która do nas zadzwoniła, przechodziłaby tamtędy kilka dni później, po szczeniaczku zostało by już tylko ciało, oblepione natarczywymi muchami.

On wciąż nas obserwował, prawie niezauważalnie, biorąc kolejny oddech. On nie piszczy, nie okazuje bólu- on nie ma siły, by poruszyć swą zaklejoną brudem łapką, bo człowiek zapewnił mu warunki, w których do śmierci dojdzie po długim cierpieniu i męce- męce nie tylko z głodu i pragnienia, bo chyba każdy z nas wie, jak ciężko wytrzymać jest na słońcu cały dzień- tym bardziej, gdy leży się wśród plastiku i worków w gumowej oponie…

Szczeniak jest wycieńczony. Jest zarobaczony, potwornie zarobaczony. Ma osłabienie, a osłabienie nie raz okazuje się gorsze niż gorączka. Gdy podaliśmy suni karmę, okazało się, że nie wie co to jest. I tak, aby los nie wyszedł na zbyt łaskawy, okazało się, że sunia ma problemy z poruszaniem tylnymi nóżkami- jednak z pełną diagnostyką musimy zaczekać, bo teraz, przez najbliższe dni, nawet tygodnie, będziemy walczyć o jej przetrwanie, bo zachudzenie, osłabienie i robaczyca, są potężne.

Najgorsze jest to, po jak cienkim gruncie stąpamy, a wręcz biegniemy- szczeniaczek potrzebuje pomocy w tylu dolegliwościach, jednak przy takim stanie, wręcz agonalnym, zawsze wybiera się priorytety- bo nawet zwykłe odrobaczenie, może okazać się dla niego śmiertelne-  Stan maluszka jest bardzo zły…

Jego intensywne leczenie, zaszczepienie i rehabilitacja oraz  późniejsze utrzymanie to 3000 złotych.

Mamy nadzieję, że maluszek z tego wyjdzie. Mamy nadzieję, że choć został wyrzucony na wysypisko śmieci, przeżyje.

Mamy nadzieję, że go nie zostawicie- razem go uratujmy.

Wprowadź kwotę darowizny




Możesz dokonać darowizny  wpisując w tytule przelewu np. "szczeniak'' na numer konta:
Swift/Bic: BPKOPLPW IBAN:
PL: 72 1020 5242 0000 2302 0453 8427
Jeżeli chcesz wiedzieć czy udało się pomóc. Podaj w tytule przelewu swój numer tel. oddzwonimy lub zapisz się do naszego newslettera! 🙂

Wesprzyj

Wesprzyj fundacje

Wybierz kwotę darowizny:

Wpłać dowolną kwotę: