Fundacja Pasja

Droga SZARUSI wiedzie przez ogrom strachu i cierpienia. Ocalmy ją razem!

 Prosimy Cię o pomoc!

ZAPISZ SIĘ DO NASZEGO NEWSLETTERA!






Historia Szarusi, która przeszła przez piekło…

Szarusię znaleziono na środku  drogi, zdezorientowaną i bardzo słabiutką, niczym już wygaszoną iskierkę.

Zapewne  to właśnie tam miała przyjść po nią śmierć, musnąć ją czule po chudziutkim i odwodnionym ciele, wyszeptać kilka przeszywających jej małe serduszko słów i w cierpieniu, zamknąć jej zmęczone bólem oczka… a później, może jakieś auto miało ją rozjechać, połamać jej wątłe kosteczki i jedyne, co po dramacie Szarusi miało pozostać, to plama krwi ?  Zapewne tak, bo taki koszmarny los dotyka wiele bezdomnych kociąt, które rodzą się by w większości zaraz tragicznie zginąć…

Historie są różne, bo jedne kocięta umierają na śmiercionośne wirusy, inne na poważne choroby, jeszcze inne topione są w workach, inne w niewyobrażalnym cierpieniu odchodzą z głodu albo w końcu, ich wyniszczone serduszka przestają bić po tym jak jakiś zwyrodnialec, niewyobrażalnie się nad nimi znęcał… jednak w takim wypadku, może  to po prostu los każe odpocząć tym kociętom od walki, od zła świata… choć dla nas, to wciąż ich dramat.

Szarusia niedawno się urodziła. Jest kotem niczyim. Znaleziona w bardzo złym stanie na środku drogi, nie miała nawet sił, by wstać, by umknąć przed nadjeżdżającym autem… jej sierść jest matowa, organizm mocno osłabiony i odwodniony. Nie znamy jej wcześniejszego losu, ale patrząc na nią, stwierdzić bez mrugnięcia okiem można, że w swym krótkim życiu, wycierpiała już dużo, bardzo dużo.

Szarusia była bezdomna, żyła na ulicy i tam, każdego dnia walczyła o życie, dopóki prawie tego marnego życia nie straciła. Choć wycieńczona, Szarusia  przeżyła- i mamy ogromną nadzieję, że pomożecie nam w odmienieniu jej koszmaru w cudowne, długie i szczęśliwe życie jak w bajce. Oprócz pierwszej, pilnej pomocy, Szarusię musimy odrobaczyć, odpchlić, zaszczepić i co najważniejsze- wysterylizować, by nie potęgować plagi walczących o życie i zmagających się każdego dnia z cierpieniem, bezpańskich dachowców. Jednak to nastapi dopiero wtedy, kiedy kotka poczuje się lepiej a my, troszkę ją odkarmimy. Bo na razie, Szarusia jest tak chudziutka, że prawie niewidzialna.

Zabiegi, odpchlenie, zaszczepienie, odrobaczenie, sterylizacja, witaminy, karma sucha i mokra dla wszystkich naszych kotów, utrzymanie oraz pokrycie prowizji portalu to koszt  2500 złotych.

Z całego serca prosimy właśnie Ciebie. Wesprzyj malutką Szarusię. To Ty jesteś jej jedyną szansą! Pomóż zapewnić naszym kotom sytą i ciepłą zimę!

Wprowadź kwotę darowizny



Wesprzyj

Wesprzyj fundacje

Wybierz kwotę darowizny:

Wpłać dowolną kwotę:

Możesz dokonać darowizny  wpisując w tytule przelewu np. “Szarusia" na numer konta:
Swift/Bic: BPKOPLPW IBAN:
PL: 72 1020 5242 0000 2302 0453 8427

Jeżeli chcesz wiedzieć czy udało się pomóc. Podaj w tytule przelewu swój numer tel. oddzwonimy lub zapisz się do naszego newslettera!