Fundacja Pasja

Spójrz w oczy umierającej Loli i jej maleńkiego synka! Jak mamy zostać obojętnymi?

 Prosimy Cię o pomoc!

ZAPISZ SIĘ DO NASZEGO NEWSLETTERA!




Spójrz w oczy umierającej Loli i jej maleńkiego synka! Jak mamy zostać obojętnymi?

Wiecie jak to jest od urodzenia czuć strach? Najpierw własnej mamy, wypijany razem z mlekiem,  a później bać się i samemu, widząc w jakiej sytuacji się jest?

Wiecie jak to jest, gdy wchodzi się do przyczepy, a tam, widzi się dwa przerażone, niczemu niewinne istoty, których serca biją jak szalone w przestrachu? Mama bacznie Cię obserwuje, a jej maleńki synek, dygocząc po sam koniec maleńkich i tak ognojonych kopytek, próbuje wtulić się w nią- ale nie, nie czuje bezpieczeństwa- jego panika rośnie, bo i jego mama się boi. Bo kto by nie bał się ludzi, którzy życie Twoje i twojego dziecka potrafią przesądzić w jeden moment? Odebrać Ci jakiekolwiek szczęście, obedrzeć z godności, postawić w sytuacji, kiedy umierasz już wtedy, gdy jeszcze oddychasz?

Tak więc mama i synek czekają, z liną, która wciąż przypomina o ich przeznaczeniu. Bo by zrozumieć, dlaczego człowiek skazał je na taki koszmar, wystarczy spojrzeć w kalkulator. Czekają, w okropnych warunkach, z okropnymi ludźmi, dla których ich życie jest warte tyle, co drobny bonus przewyższający koszty ich trzymania…

Maleńki synek jest przerażony człowiekiem, mama również nieufnie odwraca wzrok i chowa się w róg, gdy się do niej zbliżasz- to okropne, co ona musi przeżywać! Próbuje chronić swoje dziecko przed czymś, przed czym tak naprawdę nie może. Pewnie oddała by życie, aby jej maleństwo mogło szczęśliwie dorastać- ale nie, człowiek jest tak okrutny, że grozi jej i jej synkowi.

Za Lolę i jej maleńkiego synka handlarz żąda 4000 złotych. Wykup, transport, diagnostyka weterynaryjna i późniejsze utrzymanie to 6000 złotych.

Wiem, że konie nie płaczą, ale widząc tyle nieszczęścia, wcale w to nie wierzę- przecież widzę oczy smutnej Loli i jej przerażonego synka, i te łzy bezradności i strachu przed tym, w jakim piekle postawił je człowiek- nie wierzę, że mama i synek pochylając swe głowy oplątane handlarską liną nie cierpią, mając tak skrzywdzone serduszka, wciąż rozbijane przez strach przed niepewnym jutrem i okropnym traktowaniem… Oby nie było za późno… bo patrząc na nieszczęście mamy i jej synka, przypominają mi się tylko jedne słowa: Mój wiatronogi Boże koni, Czy Ty naprawdę widzisz wszystko? Strach, ból i głód i krew i śmierć? Nie ma nikogo z mojej stajni i nie znam drogi na pastwisko. Bardzo się boję, Panie mój. Tutaj tak ciasno jest i ciemno… Proszę, ocalmy dwa niewinne życia.

Wprowadź kwotę darowizny



Wesprzyj

Wesprzyj fundacje

Wybierz kwotę darowizny:

Wpłać dowolną kwotę:

Możesz dokonać darowizny  wpisując w tytule przelewu np. “Lola i synek" na numer konta:
Swift/Bic: BPKOPLPW IBAN:
PL: 72 1020 5242 0000 2302 0453 8427

Jeżeli chcesz wiedzieć czy udało się pomóc. Podaj w tytule przelewu swój numer tel. oddzwonimy lub zapisz się do naszego newslettera! ????