Fundacja Pasja

Popatrzcie w oczy Kalissi- jest w nich tyle smutku i żalu i błagania…

 Prosimy Cię o pomoc!

ZAPISZ SIĘ DO NASZEGO NEWSLETTERA!




Zbiórka dla Kalissi

„ Nie starość przesądziła o moim wyroku, bo istnieje rzecz bardziej okrutna, niż upływające lata…”

Popatrzysz w jej kierunku i widzisz ją- zmarnowaną, bez jakiegokolwiek blasku w oku, jak gdyby już czekała, aż świat znienacka zniknie jej sprzed oczu… jednak gdy się poruszysz, może czymś zaszeleścisz, ona od razu zerwie głowę do góry, a w jej oku nie tylko zobaczysz strach, a żywą ciekawość… popatrzysz na nią- na ciemnogniadą Kalissi, która wpatrując Ci się głęboko w oczy, szuka ratunku przed nadchodzącą śmiercią…

Właściciel wydał wyrok- rzeźnia. Kalissi nie jest stara, nie jest kontuzjowana, nie jest brzydka- Kalissi jest żywą klaczą, która przez człowieka została zepsuta i okrutnie skrzywdzona.

Właściciel mówi, że koń jest niebezpieczny, a szkody jakie narobił mu przez pół roku, są większe, niż wyrządziła reszta jego koni od lat- szkoda, że wszyscy widzą wszystko wokoło, zamiast zacząć od siebie…

Złość gospodarza jest ogromna- powiedział nam on, że nie będzie kręcić- powiedział, wręcz wykrzyczał, klnąc na konia niemiłosiernie, że ta chabeta nie raz by go zabiła, że gdy się na nią wsiada, ona się płoszy i biegnie i można ją szarpać i szarpać, a ona nic- dalej biegnie, wbiega w płot, taranuje wszystko, co napotka pod swoimi kopytami i dodał jeszcze, że niszczy ogrodzenie i przez to, stoi tu uwiązana, bo on nie ma czasu i funduszy, by wciąż naprawiać to, co ona psuje, a po chwili, klnąc pod nosem, dodał jeszcze, że taką k*rwę, to tylko na rzeź oddać, ale przecież kto ją tam zawiezie, by ryzykować rozwaleniem transportu….

Słuchaliśmy ze spokojem historii Kalissi, wciąż patrząc na nią- ciemnogniadą klacz, krótko przywiązaną do słupa ze spuszczoną głową… wiedzieliśmy, że właściciel nie powiedział nam prawdy, bo w prawdziwej historii Kalissi, to właśnie jej właściciel, przez swoją głupotę zrobił jej krzywdę.

Są konie, które wciąż cierpią. Są konie, które umierają mając zaledwie kilka lat. Są konie, które w oczach ludzi, choć nazywane k*rwami, są naprawdę cudowne, ale delikatne i jeżeli trafią do ludzi, którzy nie mają pojęcia o pracy z koniem, jego zajażdżką i idą tylko utartymi schematami, te konie się niszczą i wtedy, człowiek uważa je za niebezpieczne i na tego konia nie czeka już nic więcej, jak tylko podróż z biletem w jedną stronę.

W historii Kalissi właściciel zapewne zapomniał wspomnieć o tym, jak bił ją niesłusznie batem, jak szarpał, aż w pysku pojawiała się krew, jak siłą, zmuszał ją do wszystkiego i na końcu zapomniał dodać, że Kalissi nie była agresywna i nie obliczalna od początku, a od czasu, kiedy to on każdego dnia dawał jej ku temu powody- bo jeżeli byście byli wciąż bici i karceni, za wasz charakter, to czy nie próbowalibyście się uwolnić? Bo jeżeli potrzebowali byście delikatności, a ktoś wciąż na by na was  krzyczał, to czy byście normalnie się zachowywali? Czy jednak, gdybyście byli tak traktowani, to serce nie pękało by wam na drobne kawałeczki?

No właśnie- bo serce Kalissi zostało potwornie skrzywdzone przez głupotę człowieka, bo Kalissi skrzywdziła człowieka dopiero po tym, jak on, skrzywdził ją, a raczej krzywdzi każdego dnia- powiecie, koń to koń,  mógł się dostosować- ale nie, on nie mógł tolerować zachowania gospodarza, bo koń tak delikatny jak Kalissi, by normalnie się zachowywać, potrzebuje przewodnika, takiego wyrozumiałego i patrzącego indywidualnie na swojego kompana. Powiecie zapewne, że Kalissi to po prostu głupi koń, zwierzę jak zwierzę, powinno mieć silną rękę i ją zaakceptować-  ale nie.

Dla nas, nie ma koni głupich- są tylko te mocno skrzywdzone przez głupotę ludzką i brak drygu w działaniach ich oprawców-  spróbować, psuć, sprzedać, zabić. Taki jest los tysięcy koni.

Popatrzcie na nią- ciemnogniadą Klacz ze spuszczoną głową w dół i smutnym spojrzeniem, która  stoi teraz na rozstaju dróg- jedna z nich, prowadzi przez ogromne cierpienie, strach i ból do rzeźni- nieuniknioną śmierć, na którą skazana została nie za swoje czyny, a za czyny człowieka, zaś druga, prowadzi do naszej fundacji, poprzez jej wykup od właściciela.

Pan klaczy stwierdził, że nie ugnie się w cenie za życie Kalissi, bo jak mówi, musi dostać zadośćuczynienie za to, że z takim koniem w ogóle musiał się użerać, bo kosztowało go to dużo nerwów, a skoro mówimy, że uratujemy tak zniszczonego konia, to przecież na niej nie stracimy- trudno cały czas jest wszystkim przytakiwać, gdy słyszy się takie brednie, ale ta rozmowa nie była niczego nie wartą wymianą słów- tu nie chodzi, aby uświadamiać kogoś w jego głupocie, ale chodzi o to , by wyrwać z cierpienia skrzywdzoną istotę i pozwolić jej, znów stać się sobą- bo Kalissi tak jak nieoszlifowana perła, potrzebuje odpowiedniej obróbki, by zachwycić całą sobą, a nie zginąć w rzeźni, pokrzywdzona przez człowieka.

Właściciel chce za Kalissi 10 000 złotych.  Wykup oraz transport klaczy do naszej fundacji, to koszt 11 000 złotych.

Popatrzcie na nią- ciemnogniadą klacz ze spuszczoną głową i milionem ran, jakie wyrządziła jej głupota ludzka, niesłusznie robiąc z niej głupiego i niebezpiecznego konia. Popatrzcie w oczy Kalissi- jest w nich tyle smutku i żalu i błagania- czy widać w nich niebezpieczeństwo i agresywność? My nie dostrzegamy ani jednego, ani drugiego- widzimy tylko krzywdę odbijającą się w oku delikatnej, a tak brutalnie skrzywdzonej istoty, nazwanej przez wszystkich ścierwem.

11 000 złotych albo rzeźnia- kochani, proszę was- uratujmy ją, wyrwijmy z ram okrutnego wyroku, jaki wydany został przez jej właściciela- pokażmy światu, że konie głupie i śmiertelnie niebezpieczne nie istnieją, jeżeli przebywają pod opieką odpowiednich opiekunów- zdejmijmy z Kalissi złą sławę, jaką okrył ją człowiek i pokażmy, że jej serce jest równie szlachetne, ale tak mocno skrzywdzone.

Wprowadź kwotę darowizny




Możesz dokonać darowizny  wpisując w tytule przelewu np. "Kalissi'' na numer konta:
Swift/Bic: BPKOPLPW IBAN:
PL: 72 1020 5242 0000 2302 0453 8427
Jeżeli chcesz wiedzieć czy udało się pomóc. Podaj w tytule przelewu swój numer tel. oddzwonimy lub zapisz się do naszego newslettera! 🙂

Wesprzyj

Wesprzyj fundacje

Wybierz kwotę darowizny:

Wpłać dowolną kwotę: