Fundacja Pasja

Irena i Hilton – jeżeli nie my, rozdzieli je ogromne cierpienie

One proszą Cię o pomoc!

ZAPISZ SIĘ DO NASZEGO NEWSLETTERA!


Zbiórka dla Ireny i Hiltona

 ‘’Lecz oczy są ślepe, widzieć  należy sercem…” 

I tak jest w życiu naszych końskich przyjaciół- Ireny i Hiltona. Koni, które od czasów beztroskich źrebiąt spędzonych wspólnie na pastwisku, spędzają ze sobą każdą chwilę,  życia, koni tulących się do siebie, koni  zżytych ze sobą do granic możliwości. Są dla siebie wszystkim.

Niestety niedługo ich wspólne życie może dobiec końca, i zamienić się w długie lata osamotnienia i tęsknoty – stan Ireny jest bardzo zły i uniemożliwia jej normalne funkcjonowanie- kobyłka jest ślepa.

Nie pozwól ich rozdzielić!

Irena i Hilton, to konie, które są z sobą od źrebaka. Przez dziesięć lat żyły u prawdziwie kochających ich ludzi. Ich właściciele dbali o nie z całego serca. Konie również okazywały im prawdziwe oddanie. Ich dni przepełnione były beztroską i miłością- swoją wzajemną. Irka i jej towarzysz były bardzo związane z swoimi opiekunami- były szczęśliwe, gdy służyły człowiekowi, gdy z swoimi właścicielami na grzbiecie przemierzały lasy i łąki, bez ogłowia i na oklep… Człowiek i konie rozumieli się bez wodzy. Ludzie ufali koniom, a konie ludziom. Wszyscy byli sobie bardzo bliscy.

W pewnym momencie Irena zaczęła ślepnąć.  Pomimo wszelkich starań jej opiekunów, z którymi była bardzo zżyta, weterynarze nie dawali nadziei- koń nie będzie widział całkowicie. I tu zaczęły się problemy. Jej właściciele nie dawali za wygraną –
dopilnowywali ją, starali zapewnić się jej wszystko, by nie robiła sobie krzywdy i czuła się bezpiecznie- jednak Irena bezpieczna była tylko w ich ramionach, gdy mogła oprzeć swą głowę na ramieniu osoby, którą tak bardzo kochała…

Na początku i Hilton się nią opiekował. Podążała za jego ogonem, on chronił ją przed innymi końmi i cały czas czuwał, aby nie zrobiła sobie krzywdy. Jednak nawet tak wspaniały opiekun jak Hilton, nie mógł zrobić nic więcej i kobyłka często robiła sobie krzywdę na łące, dlatego coraz częściej zostawała w stajni. Hilton bardzo to przeżywał. Ich więź stała się jeszcze bardziej ścisła, lecz konie zmieniły swoje zachowanie. Gdy je rozdzielano, Hilton próbował wrócić do Ireny, był rozdrażniony. Nie jadł, stał nieruchomo, rżał tak przeraźliwie, jakby ogromnie cierpiał i wpatrywał się tylko w drzwi stajni, skąd słyszał smutne rżenie swojej przyjaciółki,  a ona rżała cały dzień…

Nie na darmo mówi się, że nieszczęścia chodzą parami- ślepota Ireny to jedno nieszczęście- drugim stały się ogromne kłopoty finansowe jej właścicieli, którzy zaczęli ledwo wiązać koniec z końcem.
Pomimo wielu nieprzespanych nocy, oczu zapuchniętych od łez i drgających dłoni z powodu świadomości o tym, co się stanie-  taka decyzja musiała zapaść. Konie nie mogły zostać z swoimi opiekunami, wieź którą stworzyli, musiano rozerwać… Konie trafiły do naszej fundacji. To był okropny cios dla nich i ich opiekunów. Konie przeżyły to rozstanie.
Irena oślepła całkowicie. Koń, który całe życie współpracował z ludźmi, koń kochający i wybaczający błędy człowiekowi, stracił wzrok, a przez to wolność. Beztroskie życie na łące skończyło się.

Choć Hilton robi co w jego mocy, aby Irena miała się dobrze i aby jej  nie stracił na zawsze, to bez waszej pomocy nie da rady.

Chcemy, aby to wspaniałe życie tej dwójki trwało do końca ich dni. Naszym pomysłem, który chcielibyśmy wykonać razem z wami, jest budowa specjalnego wybiegu z przystosowaniem go dla koni ślepych, które będą czuły się na nim komfortowo, które z powodu swojego kalectwa, nie będą traciły blasku życia- tego psychicznego. Koszt budowy tego wybiegu z infrastrukturą i zabudowaniami to 40 000 złotych. 

Pomóż nam uratować te konie przed rozstaniem, bo nie po to przeżyły tyle wspaniałych i szczęśliwych chwil razem, aby zakończyć życie cierpiąc. Niech ich serca będą biły dla
siebie nawzajem jeszcze bardzo długo, bo od nich możemy się nauczyć, co to jest szczera przyjaźń. Pragniemy również, by ich wcześniejsi opiekunowie, mieli ciągłą możliwość kontaktu z swoimi końskimi przyjaciółmi- bramy naszej fundacji będą dla nich zawsze otwarte.

Kochani, tylko w was jest nadzieja- razem dokonajmy tej rzeczy, która zmieni życie Ireny, Hiltona  i ich kochanych opiekunów.

Wprowadź kwotę darowizny




Możesz dokonać darowizny  wpisując w tytule przelewu np. "Irena i Hilton'' na numer konta:
Swift/Bic: BPKOPLPW IBAN:
PL: 72 1020 5242 0000 2302 0453 8427
Jeżeli chcesz wiedzieć czy udało się pomóc. Podaj w tytule przelewu swój numer tel. oddzwonimy lub zapisz się do naszego newslettera! 🙂

Wesprzyj

Wesprzyj fundacje

Wybierz kwotę darowizny:

Wpłać dowolną kwotę: