Fundacja Pasja

Adopcja misia

Moc przyjaźni!

ZAPISZ SIĘ DO NASZEGO NEWSLETTERA!






Dzienne pokrycie posiłków
7zł


Dzienne utrzymanie
10 zł


Miesięczne utrzymanie
350 zł


Przekaż dowolną darowiznę:




Możesz dokonać darowizny  wpisując w tytule przelewu np. "Misia'' na numer konta:
Swift/Bic: BPKOPLPW IBAN:
PL: 72 1020 5242 0000 2302 0453 8427

Adopcja Misi

Historia Misi..

Każdy cierpi na swój sposób. U niektórych cierpienie widzimy gołym okiem, inni dobrze się z nim maskują. Wielu z nas, w ogóle nie dopuszcza, że nie jest szczęśliwym. Wciąż słyszymy o zakatowanych psach, o tych zagłodzonych, w agonalnym stanie. One cierpią okropnie, bo nie jeden z nich, właśnie z powodu głodu i zagłodzenia, po ogromnej męce i bólu odszedł za tęczowy most.

Misia jest psem, który boryka się z ogromnymi problemami, bo dla niej nawet najkrótszy spacer, jest walką o każdy kolejny krok i wdech, bo już po kilku minutach, Misia ten oddech traci… I musi się położyć, by go odzyskać. A serce wali jej jak szalone, bo choć to tylko spacer, dla niej to prawdziwy wysiłek.

Jest młoda, ale jej młodość to koszmar… Powiecie pewnie, że właściciel ją tak zagłodził, że zwyrodnialec z niego, ale tak nie jest. Misia nie jest zagłodzona, nie jest nawet chuda – ona cierpi na ogromną otyłość i nadwagę, która ogromnie przeszkadza jej w podstawowych czynnościach. Przez otyłość, Misia ledwo chodzi, nie mówiąc o bieganiu. Każdy krok jest potwornym obciążeniem dla niej i jej stawów. Każdy dzień to chęć zabawy i ruchu, które są niemożliwe przez potężną nadwagę.

Właściciel nie był zły. Bo nadwaga nie wzięła się z głodu i cierpienia, a z ciągle pełnej miski, wypełnionej mokrą karmą i ograniczonego ruchu poprzez specjalnie dla Misi wybudowany kojec, który stanowił dla niej więzienie.

Misia nie prezentuje żeber i reszty kości na wierzchu, są one ukryte pod ogromną warstwą tłuszczu, która zmienia młodość Misi w prawdziwe kalectwo. Bo otyłość to również choroba, która tak jak i ciało, niszczy psychikę.

Musimy Misi pilnie pomóc. Pomóc cieszyć się jej młodością bez otyłości, która ciąży na jej i tak już przeciążonych łapach i nie pozwala na nic więcej, jak dziesięć minut ruchu. Tak ograniczony ruch, nie pozwala się psu prawidłowo rozwijać. Tym bardziej, jak jest taki żywy jak Misia.

Misie trzeba poddać terapii odchudzającej. Musi przejść przez pełną diagnostykę weterynaryjną, zostać poddana leczeniu, przyjmować tylko specjalistyczną karmę na zrzucenie wagi. Musi zacząć się choć trochę ruszać, bo stwierdzenie, że jej życie jest zagrożone, nie jest przesadą.

Razem pomogliśmy Misi- miłej, przyjacielskiej i pragnącej kontaktu z człowiekiem suczce w typie labradora.

Chcesz adoptować Misię? Ona pragnie mieć swoją rodzinę.

Przekaż dowolną darowiznę:





Wesprzyj

Wesprzyj fundacje

Wybierz kwotę darowizny:

Wpłać dowolną kwotę:

Chcesz uzyskać
więcej informacji?

665 403 450